Chata za wsią w obiektywie Igora Dziedzickiego

W zeszłym roku, po powrocie z jakiegoś wyjazdu, dowiedziałam się od Joasi i Przemka z naszej wsi (Kępa Marzeń), że zainteresował się naszą chatą fotograf współpracujący z pismami wnętrzarskimi. Byli z nim u nas, ale nas nie zastali. Igor odezwał się do mnie po jakimś czasie. Trochę to trwało, zanim udało się ustalić wspólny wolny termin do sesji zdjęciowej. W końcu 8 czerwca tego roku Igor zawitał do nas. Co tu kryć, miałam tremę. Ale przede wszystkim byłam ciekawa, jak widzi nasz dom ktoś inny. My tu jesteśmy ciągle. Nawet jak coś zmieniamy, przestawiamy meble, robimy nowe elementy wyposażenia, po pewnym czasie zmiany „opatrują” się nam. Dla nas jest to miejsce codziennego bycia. Ale jak Chata za wsią będzie wyglądać okiem kogoś innego? A raczej obiektywem?

Kilka godzin spędzone z Igorem podczas sesji wspominam bardzo miło. Co prawda moje bycie ograniczało się głównie do przyglądania się, czasem do „przynieś, podaj, poprzestawiaj”, ale przyznaję, że czas spędziłam sympatycznie. Dopiero jak Igor pojechał, poczułam niesamowite zmęczenie. Ale to chyba było spowodowane emocjami 🙂

Zdjęcia, które Igor zrobił w naszej Chacie za wsią, ukazały się w październikowym wydaniu włoskiego pisma Casa Chic. Mnie efekt bardzo się podoba. Na tych zdjęciach nasz dom jest taki, jaki jest naprawdę – przytulny i nasz…

Od tamtej sesji trochę się w chałupce zmieniło. Ale o tym napiszę następnym razem 🙂

This entry was posted in Hmmm co by tu...?. Bookmark the permalink.
Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *