Moja pracownia:)

Dzisiaj pracownia została ostatecznie urządzona i uporządkowana:) Od jutra wracam do pracy.

Ciągle nie mogę się nadziwić, jak to możliwe, że nagle pokoik o powierzchni 7m2, ze skośnym dachem, stał się taki przestrzenny. Zamiast wąskiego, długiego na prawie 3 m przejścia, mam pośrodku pracowni kwadratową wolną powierzchnię. To bardzo ważne, żeby swobodnie można było się po pracowni poruszać.

Pracownia 01z

Całe aktualne urządzenie pracowni zostało uzależnione od ustawienia stołu krojczego i nowej stebnówki. Stół musi mieć konkretną szerokość (ok. 2,45 m) ze względu na belkę białego płótna, która jest moim podstawowym materiałem. Ok. 100 m bieżących materiału o szerokości 2,40 m to nie piórko. Nie dałabym rady za każdym razem, kiedy potrzebuję, wyciągać ją z jakiegoś miejsca w pracowni, kłaść na stół, a po skrojeniu odkładać. Więc za stołem jest stelaż, na którym umocowana jest belka. Przy poprzednim ustawieniu stołu i innej jego konstrukcji, operacja założenia nowej beli na stelaż była bardzo trudna, dlatego Maciej wymyślił, że ten stół będzie miał opuszczany i wysuwany do przodu blat, aby można było bez większego trudu założyć belkę na znajdujący się za stołem stelaż. Na nowo zrobiony stół stanął pod ścianą szczytową z oknem (wcześniej stał pod skosem dachu – wzdłuż pokoju). Zmiana kierunku ustawienia stołu to zasadniczy krok ku umeblowaniu pokoju w kwadrat. Stół jest teraz niższy niż był poprzednio, gdyż styka się z blatem stebnówki Juki, tak, żebym miała dużą powierzchnię koło maszyny, kiedy szyję poszwy na kołdry.

Pracownia 05z

Stół służy nie tylko do krojenia i do układania poszew w czasie szycia. Na nim też stoi hafciarka. Jest to maszyna przenośna, więc jak będę potrzebowała pustego blatu do krojenia, to będę przestawiać hafciarkę. A do bieżącej pracy na hafciarce duży blat jest mi bardzo przydatny.

Mam też nareszcie miejsce na komputer, który też jest moim narzędziem pracy.

Pracownia 06z

Na stoliczku koło komputera stoi pierwsza hafciarka, z której korzystam teraz bardzo rzadko, a coverlock stoi na półce pod blatem stolika. Używam go tak rzadko, że szkoda mi cennego miejsca na blacie. I nareszcie mam porządek w tamborkach i linijkach do patchworków. Maciek zrobił mi mosiężne wieszaczki, na których powiesiliśmy tamborki i linijki. Nie będę teraz ich poszukiwać pod stosami materiałów na stole krojczym:)

Uporządkowałam też zapasy guzików i inne drobiazgi, które miałam na półce na ścianie. Teraz nareszcie półka wygląda ładnie i łatwo mi będzie wszystko znaleźć. I na tej półce mają swoje miejsce dwie długie drewniane linijki.

Pracownia 07z

W pracowni jest nie tylko przestrzenniej, ale też i bardziej kolorowo:) A w takim otoczeniu dużo przyjemniej spędza się czas.

This entry was posted in Hmmm co by tu...?. Bookmark the permalink.
Loading Facebook Comments ...

6 Responses to Moja pracownia:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *