Haftem malowane

Trzeci haft opoczyński doczekał się oprawy. I to dosłownie. Głowa przed Świętami zaprzątnięta jest całkowicie pracą, więc nie bardzo mam możliwość wymyślenia, co z tym haftem uszyć. A jest on naprawdę bardzo wdzięczny, delikatny i śliczny. Tak więc postanowiłam mieć go ciągle na oku, może natchnienie spłynie na mnie…

2016-03-16_01Pracując, ciągle go widzę:)

No bo ciągle pracuję:

2016-03-19_01Oby do piątku… od piątku wolne. Będzie chwila na przygotowanie się do Świąt:)

A dzisiaj Maciej zrobił domowe masełko… w ilościach przemysłowych:) Oto 1,6 kg masła na nasz prywatny użytek:

2016-03-20_01

No i oczywiście mnóstwo maślanki do domowego chleba:)

Mam nadzieję, że po Świętach będę miała czas na nowe wzory pościeli, zazdrostek, serwet. Dzisiaj pokażę dość nowy haft Maciejowy:

2016-01-17_02

Już wiem, co z nim uszyję:)

This entry was posted in Hmmm co by tu...?. Bookmark the permalink.
Loading Facebook Comments ...

2 Responses to Haftem malowane

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *