„Jest taki dom…” cd., cd.

Często niestety łapię się na tym, że brakuje mi czasu dla domu. Myślę sobie wtedy, że nie było tak źle, gdy pracowałam na etacie. 8 godzin w biurze, a potem czas do zagospodarowania poza pracą… Teraz ciągle jestem w pracy. A dom czeka, czasem woła, żeby się nim zająć. Prawdę mówiąc, w ostatnim czasie to Maciej poświęca więcej czasu na upiększanie naszej chałupki.  Jakiś czas temu pisałam o wymarzonych okapach. Niedawno udało się Maciejowi je skończyć – mają już podłączone rury do wywietrznika. Piękne, miedziane, jeszcze błyszczące są te rury…

2013-12-27_01

Dostaliśmy od naszej szkolnej koleżanki deseczki wykonane z porcelitu Włocławka. Maciej powiesił je na ścianach pod okapami. Nawet takie szczegóły powodują, że jest przytulniej w kuchni:)

No i udało się zrealizować kolejne marzenie – szydełkowe firanki w oknach salonu. Ja niestety ciągle nie mam czasu, aby przysiąść do przypomnienia sobie i doskonalenia umiejętności szydełkowania. A szkoda. Na szczęście nasza sąsiadka „zza płota”, Pani Grażynka, doskonale sobie z szydełkiem radzi. Nie lubi co prawda takich form jak firanki, głównie dlatego, że nie lubi kordonka, ale dała się namówić na zrobienie krótkich firanek do trzech okien. Miałam je powiesić na Święta Bożego Narodzenia, ale jak to przed świętami bywa – pracy więcej niż da się zrobić, tak więc dopiero wczoraj uprałam firanki, naciągnęłam do suszenia, a dzisiaj Maciej je powiesił w oknach. I nareszcie mogę powiedzieć, że mam w oknach salonu to co chciałam:)

2013-12-29_01

This entry was posted in Hmmm co by tu...?. Bookmark the permalink.
Loading Facebook Comments ...

One Response to „Jest taki dom…” cd., cd.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *