Ponad rok temu powstał niewielki haft angielski.
Długo nie miałam pomysłu, jak go wykorzystać. Pierwotnie planowałam uszyć z nim zasłonki kuchenne z białego płótna, ale ten pomysł wciąż tonął wśród innych pomysłów. Aż w końcu, któregoś dnia usiadłam do komputera i zaczęłam układać z niego haft po polsku zwany „endless”. I tak, powolutku, zaczęła powstawać seria zazdrostek „Z tajemniczego ogrodu”.
Najpierw powstała zazdrostka o prostej nazwie „Z tajemniczego ogrodu” :
Ale miałam ochotę uszyć jeszcze jedną z tym haftem w nieco innym układzie, i zamiast z szelkami – z tunelem. Tak więc powstała druga zazdrostka – „Z tajemniczego ogrodu II” Do tej zazdrostki powstał kolejny autorski motyw haftu z tej serii:
A jak już powstał kolejny motyw, to wykorzystałam go do utworzenia kolejnych haftów i kolejnych zazdrostek.
„Z tajemniczego ogrodu III”:
I „Z tajemniczego ogrodu IV”:
Do dwóch ostatnich planuję jeszcze uszyć zasłony i lambrekiny. Będę miała piękny komplet do kuchni:)
A jakby mi jeszcze tego było mało, postanowiłam wykorzystać kolejny haft autorski, który od dawna czekał na swój czas:) Tym razem to jest haft krzyżykowy. A zazdrostka z tym haftem nie mogła nazywać się inaczej, tylko „Z wiejskiej chaty”:) Oto ona:














3 Responses to Z tajemniczego ogrodu…