Zima???

Gdyby ktoś mnie zapytał, czy lubię zimę i czy na nią czekam, nie potrafiłabym na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. Kiedy mieszkałam w Warszawie, zima podobała mi się tylko wtedy, gdy spadł śnieg. Jak był puszysty i biały:) Ale w Warszawie śnieg szybko robił się zbity, czarny, błotnisty. Tak więc zachwyt zimą trwał tylko moment.

W Kępie jest zupełnie inaczej. Tutaj piękny śnieg utrzymuje się bardzo długo. Jest go pełno w lesie – gałęzie drzew wyglądają jak opatulone śniegową pierzynką. Jest na polach – psa, jak zaczyna w nim brodzić, to grzęźnie po brzuch, a mała nie jest. No i bywa też Pilica skuta lodem. Kiedyś Pilica zamarzła w czasie, jak spacerowałam sobie po polach nad jej brzegiem. Szłam przed siebie słysząc chrzęst kry, ocierającej się o siebie. I w pewnym momencie uzmysłowiłam sobie, że jest cicho, nic nie słychać. Popatrzyłam na rzekę, a ona stała w miejscu, cała pokryta taflą lodu… niesamowite to było…

No więc w Kępie lubię zimę, ale niezbyt długą. Mam nadzieję, że zima tegoroczna zacznie się późno, wcześnie się skończy i nie będzie bardzo mroźna. Ale o śnieg poproszę:)

A właściwie co mnie na tę zimę tak natchnęło? Dzisiaj na spacerze widziałam kanie – dwie najprawdopodobniej jutro przyniosę rozwinięte do domu, a dwie takie maleńkie jeszcze trochę podrosną, mam nadzieję. To kto tu z zimą wyskakuje mili moi?

Wszystko dlatego, że w pracowni Kramu z tradycjami trochę zimą powiało od kilku dni. Bez względu na pogodę, zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Spotkania rodzinne, uroczysty nastrój. A żeby ten nastrój podkreślić, może dobrze by było przystroić stół… tak mniej typowo… Tak sobie ostatnio z Maciejem umyśliliśmy, że połączenie naturalnego, grubego lnu i białego płótna pięknie może na świątecznym stole wyglądać. No więc Maciej projektował hafty i kształty… a ja czekałam, by zacząć szyć i haftować:)

A oto, co nam wyszło:

Komplet zimowy_03blog

A tak wyglądają poszczególne części kompletu, jak go nazwaliśmy „Zimowego”

Komplet zimowy_05 Komplet zimowy_10Komplet zimowy_01 Komplet zimowy_08

Pokażę jeszcze kubraczki na szklanki od tyłu, bo bardzo mi się ten tył podoba:

Komplet zimowy_06

W ten sam sposób wiązane są pierścienie na serwetki.

A żeby nie było, że ciasteczek nie ma…

Komplet zimowy_12

Ciasteczko do powieszenia tam, gdzie się ma ochotę:)

Komplet zimowy_11

A całość wygląda mniej więcej tak:

Komplet zimowy_04blog

Patrząc na to zdjęcie upewniam się, że proste formy, wykonane współcześnie, pasują do tradycyjnych. Bo komplet zaprezentowany jest na stole przykrytym ponad 100-letnim obrusem, haftowanym ręcznie, ręcznie obszytym przepiękną koronką… Ale o tym przepięknym obrusie następnym razem:)

This entry was posted in Hmmm co by tu...?. Bookmark the permalink.
Loading Facebook Comments ...

3 Responses to Zima???

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *