Czy to naprawdę koniec lata???

Dzisiaj nic nie szyłam. Dostałam lenia krawieckiego i powiedziałam sobie, że się do kuchni przenoszę. Wczoraj wypatrzyłam przepis na drożdżowe ślimaczki. Na zdjęciach wyglądały bardzo smakowicie, więc postanowiłam je dzisiaj upiec. Jak postanowiłam, tak zrobiłam:

2014-09-06_08blog

W rzeczywistości też są przepyszne, a pachną… nieziemsko smakowicie!!!

W ogóle dzisiejszy dzień był jakiś inny, luźniejszy, tak jak to kiedyś bywało, kiedy nie mogłam szyć z powodów zdrowotnych. W soboty i niedziele włóczyliśmy się z Maciejem po polach, psa z nami biegała… I tak też było dzisiaj:)

2014-09-06_01

A dzień był dzisiaj wyjątkowo piękny, aż się nie chciało wracać do domu!!! Na polach ciągle jest mokro, brodzimy sobie po nich w kaloszach, znajdujemy kanie, których cała masa tam rośnie. Dzisiaj znowu przynieśliśmy kilkanaście, ale jak tu ich nie brać, jak się same do rąk pchają…

2014-09-06_04 2014-09-06_05

Jak widać, Arisa z radością pilnuje dla nas tych kań:)

A to zdjęcia zrobione tydzień temu, kiedy to w ciągu dwóch dni przytachaliśmy z pól 22 kanie. Nie zamierzałam ich smażyć, o nie. Ugotowałam z nich wielki gar flaków, jedliśmy przez cztery dni…

2014-08-31_01 2014-08-31_03

No i ta radość psa nurzającego się w mokradłach… bezcenna!!!

2014-08-31_02

Ja mam olbrzymią prośbę do lata – zostań z nami jeszcze przez jakiś czas, jest naprawdę cudnie. Na jesień możemy poczekać, nic się nie stanie, jeśli przyjdzie później!!!

This entry was posted in Hmmm co by tu...?. Bookmark the permalink.
Loading Facebook Comments ...

3 Responses to Czy to naprawdę koniec lata???

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *