Grzybobrania ciąg dalszy:)

Maj minął, ale grzyby nie.

Nasza psa ma problemy ze stawami biodrowymi, w niedzielę trzeba było pomagać jej wstać z podłogi, bo nie mogła unieść pupy. W poniedziałek pojechałam z nią do weterynarza. W ramach kuracji, prócz leków, weterynarz zalecił unikanie wody i krótkie spacery… A jak unikać wody nad Pilicą? Jedyne wyjście – pójść w las. I tak też czynimy. Dzisiaj dzień wolny od pracy, więc spacer we troje:) Oczywiście do lasu. Leki pomogły psie na tyle, że zachciało jej się dłuższego spaceru, a my nie protestowaliśmy. Zaszliśmy w okolicę brzezinek kozakowo-osakowych. Najpierw ja znajdowałam grzyby:

2014-06-19_05

ale nieduże, o takie właśnie:

2014-06-19_02

Ale ostatniego znalazł Maciej:

2014-06-19_03

Tu, wśród konwalii wygląda może niepozornie, ale jest to naprawdę olbrzymi grzybek:

2014-06-19_06

A tak się ma cały dzisiejszy zbiór:

2014-06-19_06

I jeszcze chciałam pokazać, jak wygląda dzisiaj nasza chałupka – kwitną rudbekie wyszabrowane na skarpie, pięknie też kwitną pelargonie w koszach na ścianach. Nie widać na zdjęciu, ale malwy już są coraz większe. Ciekawe czy dadzą radę zakwitnąć w tym sezonie…

2014-06-19_11hdr

Robi się coraz bardziej kolorowo:)

This entry was posted in Hmmm co by tu...?. Bookmark the permalink.
Loading Facebook Comments ...

3 Responses to Grzybobrania ciąg dalszy:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *