Kwiaty

Uwielbiam spacerować po ukwieconych łąkach. Niestety na „duże pola”, jak je nazywamy, nie chodzę ostatnio. Bardzo tego żałuję, bo na tamtych łąkach jest cała masa moich ulubionych rumianków. Ale cóż, w tym roku nie było ich w wazonie na oknie… A dlaczego? Wczesną wiosną wybraliśmy się z Maciejem na spacer na duże pola. Oczywiście psa poszła z nami. Jak zwykle biegała sobie gdzie chciała i jak zwykle, kiedy podbiegła do rzeki, zniknęła. Wskoczyła do Pilicy. Tylko tym razem miała pecha… nie miała jak wyjść na brzeg… Woda tej zimy mocno podmyła brzegi Pilicy, i tam właśnie, przy dużych polach brzeg zrobił się bardzo urwisty i wysoki. Trzeba było psa wyciągnąć. Nie było łatwo – 40 kg żywej wagi zestresowanego psa, ja na dole w grzęzawisku podsadzająca zwierzę, Maciej na górze robiący za wyciągarkę… Ale udało się. No i dlatego od tej pory unikamy dużych pól.

Na szczęście niedaleko nas są też inne łąki. I piękne kwiaty i trawy na nich rosną. Zawsze wiosną i latem nie odmawiam sobie obłupienia łąk. Ostatniego dnia maja, w piękną słoneczną pogodę wybrałam się na trawobranie. Ja szukałam co piękniejszych traw, Maciej bawił się aparatem fotograficznym:

2014-05-31_03 2014-05-31_04 2014-05-31_05

Minął maj, zaczął się czerwiec… niby do lata coraz bliżej, ale pogoda ku temu niechętna. Co weekend jest zimniej… Ale ja roślinom nie odpuszczam!!!

Tak było w sobotę:

2014-06-14_06

A tak w niedzielę:

2014-06-15_07

A efekt? Zobaczcie, jak się pięknie prezentują na moim ulubionym dębowym stole, który po kilku latach wrócił do mnie i na początku maja przyjechał do Kępy:

Bieżnik kwiaty_03

I znowu w kuchni zrobiło się jeszcze przytulniej:)

 

This entry was posted in Hmmm co by tu...?. Bookmark the permalink.
Loading Facebook Comments ...

3 Responses to Kwiaty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *