Od kilku lat mieszkamy z Maciejem bardzo blisko Pilicy. I to całkiem niedaleko ujścia Pilicy do Wisły. Kiedyś, zanim jeszcze zamieszkaliśmy w Kępie, zorganizowaliśmy dwa spotkania ze znajomymi bliziutko miejsca, gdzie Pilica wpada do Wisły. Ale wtedy nie zobaczyłam jak Pilica łączy się z Wisłą. Cały czas spędziliśmy nad Pilicą.
Chyba ze dwa tygodnie temu przyszło mi do głowy, że chętnie zobaczyłabym miejsce, gdzie jedna rzeka staje się drugą. W sobotę, tydzień temu, Maciej zabrał mnie tam na wycieczkę. Nie będę pisać jak było, zdjęcia zrobią to za mnie:)
Dobrze mi tam było!!!
Teraz bardzo bym chciała dotrzeć do źródeł Pilicy, a potem zrobić wycieczkę wzdłuż całej tej pięknej rzeki…







3 Responses to Tam, gdzie Pilica wpada do Wisły…