Dawno, dawno temu…

To już chyba co najmniej rok minął, odkąd uszyłam ten obrus. Sama nie wiem, jak to się stało, że wcześniej o tym nie napisałam.

Bardzo lubię len i lubię z niego szyć. Nie jest to łatwy materiał, ale bardzo wdzięczny:) Zwykle jestem bardzo zadowolona z efektów.

W zeszłym roku powstały hafty z serii „Tajemniczy ogród”. Delikatne motywy roślinne w formie haftu angielskiego. Postanowiłam wykorzystać je nie tylko na płótnie bawełnianym, ale też i na lnie. Powstało kilka wzorów lnianych serwet i lambrekin. Pisałam o tym tutaj.

Mojej siostrze bardzo spodobało się połączenie białego lnu z naturalnym w tej serwecie z bordiurą.

2015-05-12_02I wymyśliła obrus dla koleżanki – w odwrotnym układzie kolorystycznym – obrus miał być z lnu w kolorze naturalnym a bordiura z białego lnu. A hafty angielskie miały być również w kolorze naturalnego lnu. I tu mnie moja siostra zaskoczyła nowatorskim (w moim mniemaniu) podejściem do haftu angielskiego. Nie wyobrażałam sobie, że haft angielski może być piękny w innym kolorze niż biały. A tu proszę – zlecenie na haft w kolorze lnu naturalnego. Nie da rady – klient nasz pan, trzeba go zadowolić:) Zwykle kiedy mam zrobić coś „przeciwko sobie”, staram się to tak wykonać, żebym ja też była zadowolona z efektu. Trochę czasu zabrało mi dobranie odpowiedniego koloru nici. Na szczęście wystarczyły tylko dwie próby i efekt był bardzo dobry. Od jakiegoś czasu używam głównie nici matowych do haftu i tym razem też  tak zrobiłam.

img_20151104_183638Na kolejnych zdjęciach widać, dlaczego nie mogłam użyć białych nici – obrus leży na białym stole, tak więc ciemny haft na białym tle jest bardzo dobrze widoczny. Biały haft najprawdopodobniej nie dał by takiego efektu.

img_20151104_183439img_20151104_184100No i proszę – tradycyjny len, tradycyjny haft angielski – a powstał obrus pięknie komponujący się z nowoczesnym wnętrzem:)

Bardzo dziękuję Eli – właścicielce tego obrusa – za zdjęcia:)

A teraz szyję nowe wzory pościeli – jeden komplet z haftem krzyżykowym, drugi z kolejnym haftem angielskim. Jeszcze trochę trzeba poczekać zanim pokażę zdjęcia gotowych kompletów, ale już dzisiaj pochwalę się, jak wygląda haft angielski na poszwie w drugim komplecie (zdjęcie robocze, zaraz po wyhaftowaniu):

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A na tym zdjęciu mała zajawka kompletu z haftem krzyżykowym:

OLYMPUS DIGITAL CAMERANa razie powróciłam do bawełny, ale niedługo znowu będę szyła z lnu. Tym razem będzie to połączenie lnu o ścisłym splocie z tzw. mgłą – siateczką lnianą. Powstaną zazdrostki do drewnianej chaty z bala. Ale nie naszej:)

This entry was posted in Hmmm co by tu...?. Bookmark the permalink.
Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *